Radny Sławomir Siwy domaga się oficjalnych przeprosin, ale bez prób usprawiedliwiania agresji. Zarzuca burmistrzowi nierówne traktowanie radnych i eskalowanie napięć politycznych, co jego zdaniem może prowadzić do otwartych konfrontacji. W tle całej sprawy pojawia się również kwestia referendum, które budzi coraz większe emocje w lokalnej społeczności.