W 9. kolejce PLS 1. Ligi kibice w bydgoskiej hali Łuczniczka byli świadkami jednego z najbardziej emocjonujących spotkań obecnego sezonu. Po ponad dwóch godzinach walki Stal Nysa pokonała BKS Bydgoszcz 3:2 (25:13, 25:20, 28:30, 19:25, 15:11). Drużyny podzieliły się punktami, a MVP meczu wybrano atakującego Stali – Maxa Schulza.
Stal rozpoczęła z pełną dominacją
Już pierwsze akcje pokazały, że wicelider tabeli przyjechał do Bydgoszczy po zwycięstwo. Stal Nysa – spadkowicz z PlusLigi – od początku narzuciła bardzo agresywną zagrywkę, a gospodarze mieli ogromne problemy z przyjęciem. W polu serwisowym błyszczeli Patryk Szczurek i Dominik Depowski, a Dimitrios Mouchlias i Max Schulz kończyli kontrataki bez litości.
Pierwszy set zakończył się miażdżącym wynikiem 25:13, a niewiele zmieniło się w drugiej odsłonie. Choć BKS poprawił grę w ataku, Stal utrzymywała kontrolę, wypracowała bezpieczne prowadzenie i wygrała 25:20, wychodząc na prowadzenie 2:0.
BKS pokazuje charakter i odradza się jak feniks
Trzecia partia była początkiem niesamowitego zwrotu akcji. Bydgoszczanie zaczęli grać dużo odważniej, poprawili przyjęcie, a w ataku ciężar gry wziął na siebie Mateusz Siwicki, wspierany przez Sebastiana Lisickiego. Stal prowadziła już 22:21 i była o krok od zamknięcia meczu, ale gospodarze doprowadzili do gry na przewagi i – ku entuzjazmowi publiczności – wygrali 30:28.
Czwarty set przyniósł jeszcze większą dawkę emocji. BKS odrobił straty, a świetna zagrywka Błażeja Bienia oraz skuteczność Lisickiego dały bydgoszczanom zwycięstwo 25:19. W Łuczniczce zrobiło się naprawdę gorąco – gospodarze doprowadzili do tie-breaka.
Tie-break dla Stali. Zabrakło zimnej krwi
Decydująca partia zaczęła się od serii zagrywek Bartłomieja Mordyla (3:0). Stal wróciła do swojej agresywnej gry, a Max Schulz imponował skutecznością na siatce. Po zmianie stron goście kontrolowali przebieg seta, nie pozwalając BKS wyjść z kontrą.
Mecz zakończył błąd Bydgoszczy w ataku, a Stal wygrała tie-breaka 15:11.
To spotkanie było pokazem siatkarskiego charakteru obu drużyn. Stal Nysa potwierdziła, że jest jednym z głównych kandydatów do powrotu do PlusLigi. Bydgoszcz z kolei udowodniła, że potrafi rzucić wyzwanie nawet najsilniejszym zespołom – walczyła do końca i wyrwała punkt w meczu, który po dwóch setach wydawał się przegrany.
Statystyki meczu:
📌 BKS Bydgoszcz – Stal Nysa 2:3
Sety: 13:25, 20:25, 30:28, 25:19, 11:15
BKS Bydgoszcz:
Siwicki 13, Lisicki 19, Rakowski 12, Bień 2, Kraut 12, Ramotowski 8, Winiarski 1, Dzierżyński (libero)
Stal Nysa:
Schulz 18 (MVP), Szczurek, Depowski, Mouchlias i pozostali
- Stal Nysa dopisuje do tabeli 2 punkty i utrzymuje pozycję wicelidera.
- BKS zdobywa 1 punkt, pokazując ogromny charakter i wolę walki.
- Max Schulz został zasłużenie wybrany MVP spotkania.

STS Stal Nysa depcze po piętach liderowi. Walka o pierwsze miejsce w tabeli robi się gorąca
Stal Nysa notuje świetny początek sezonu i jest jednym z głównych pretendentów do objęcia fotela lidera. Po dziewięciu rozegranych spotkaniach nasz zespół zajmuje 2. miejsce w tabeli fazy zasadniczej, tracąc zaledwie 2 punkty do lidera – GKS Katowice.
Zarówno Stal, jak i GKS mogą pochwalić się identycznym bilansem zwycięstw:
9 meczów – 9 zwycięstw – 0 porażek
O ostatecznej kolejności decydują więc detale. I tu przewagę mają Katowice.
Aktualna czołówka tabeli (po 9 kolejkach):
| Miejsce | Drużyna | Punkty | Mecze wygrane | Sety (wygr/przeg) | Stosunek setów |
|---|---|---|---|---|---|
| 1. | GKS Katowice | 25 | 9 | 27:6 | 4,50 |
| 2. | Stal Nysa | 23 | 9 | 27:10 | 2,70 |
Źródło: oficjalna tabela rozgrywek.
Co daje przewagę Katowicom?
GKS zdobył dotychczas więcej zwycięstw bez straty seta (wynik 3:0 aż pięciokrotnie), dzięki czemu ma lepszy stosunek setów i prowadzi w tabeli.
Stal również imponuje statystykami, lecz częściej wygrywa po tie-breakach (4 razy 3:2). To świadczy o waleczności drużyny, ale jednocześnie wpływa na gorszy bilans punktowy w klasyfikacji generalnej.
Katowice prowadzą, ale Stal jest tuż za nimi i konsekwentnie zwiększa presję na liderze.
Kolejne spotkania zapowiadają się niezwykle emocjonująco — a walka o pierwsze miejsce dopiero się rozkręca.
Źródło zdj. Stal Nysa





