W miejscowości Bodzanów doszło do zdarzenia drogowego, którego przyczyną – jak się później okazało – nie była jedynie nadmierna prędkość.
Kierowca samochodu osobowego stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi, kończąc jazdę w przydrożnym rowie. Na miejscu interweniowali policjanci z nyskiej drogówki.
Podczas obsługi zdarzenia mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszom, że wypadek spowodował, ponieważ jechał zbyt szybko. Jednak szybko wyszło na jaw, że to nie była jedyna przyczyna utraty panowania nad autem.
Badanie alkomatem wykazało blisko 2 promile alkoholu w jego organizmie.
Kierowca został zatrzymany, a jego prawo jazdy odebrane.
Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi:
- kara do 3 lat pozbawienia wolności,
- wysoka grzywna,
- zakaz prowadzenia pojazdów,
- oraz konfiskata samochodu lub jego równowartości.
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń, choć – jak mówią świadkowie – niewiele brakowało, by doszło do tragedii.
Głos mieszkańców
Pod postem informującym o zdarzeniu pojawiło się wiele emocjonalnych komentarzy mieszkańców:
Malwina S.:
„To nie śmieszne, osobiście widziałam jak leciał przez wioskę obok szkoły – mogło dojść do tragedii! 😡😡😡”
Tomasz K.:
„Pokażcie tablice. Warto wiedzieć, jakby pojawił się wkrótce na aukcji komorniczej jako bez-wypadkowy, zaparkowany na wiadukcie podczas powodzi. 😁”
Piotr P.:
„Czy kierowca pamięta, jak w piątek w Bodzanowie wyprzedzał jak debil samochód ciężarowy? Chyba myśli kierowcy Iveco się spełniły – dobrze, że tuman nikomu nic nie zrobił! 😱😤”
Policja apeluje do wszystkich kierowców o rozwagę i trzeźwość za kierownicą.
Każda decyzja o prowadzeniu auta po alkoholu to ryzyko, które może kosztować czyjeś życie.
Pamiętaj – pijany kierowca to potencjalny zabójca na drodze.
Źródło i zdjęcia : KPP w Nysie




