Pan Andrzej Janik, po kolejnej próbie uzyskania pomocy w urzędzie, spotkał się z obojętnością i wymówkami. Jego prośby o pomoc w sprawie zniszczonego mieszkania zostały zignorowane. Zdesperowany, gdy nie uzyskał żadnej konkretnej odpowiedzi, został po prostu wyproszony z budynku. Wyszedł z urzędu, czując się ignorowany i bezsilny.