Huragan Melissa przybiera na sile. Potwór 5 kategorii zbliża się do Jamajki!
To, co dzieje się nad wodami Atlantyku, budzi grozę. Huragan Melissa wciąż rośnie w siłę i oficjalnie utrzymuje status huraganu 5. kategorii w skali Saffira-Simpsona – najwyższej możliwej.
Amerykańska agencja National Hurricane Center potwierdza: wiatr wieje z prędkością 280 km/h, a w porywach osiąga aż 345 km/h. Ciśnienie w oku cyklonu spadło do 906 hPa – to wartości porównywalne z najbardziej niszczycielskimi huraganami w historii.
Średnica oka Melissy wynosi aż 18,5 kilometra, a jej centrum powoli, niemal złowieszczo, kieruje się prosto w stronę Jamajki.
Jeśli prognozy się sprawdzą, uderzenie w ląd nastąpi we wtorek i może być najtragiczniejszym wydarzeniem w historii tej karaibskiej wyspy.
Meteorolodzy są zgodni – Melissa to bestia. Jej niezwykła intensywność i wolne tempo przemieszczania się powodują, że będzie siała zniszczenie przez wiele godzin w tym samym miejscu.
To właśnie dlatego groźniejsza od samego wiatru może okazać się woda.
Według NHC, w niektórych rejonach Jamajki może spaść od 750 do nawet 1000 milimetrów deszczu w ciągu zaledwie dwóch dni. To tyle, ile w Polsce spada przez… cały rok*
Taki opad oznacza jedno – rozległe powodzie, lawiny błotne i osuwiska ziemi.
Ale to nie wszystko!
Kolejnym śmiertelnym zagrożeniem jest przypływ sztormowy, czyli gwałtowny napływ wody morskiej wypychanej przez huraganowy wiatr.
Fale o wysokości Nawet do 4 metrów mogą wedrzeć się głęboko w głąb lądu, zalewając nisko położone dzielnice, wioski i drogi.
Po przejściu żywiołu wiele miejsc może zostać całkowicie odciętych od świata – bez prądu, wody i łączności. Zniszczenia będą potężne. Najważniejsze, by mieszkańcy zdążyli się ewakuować” – podkreśla rzecznik NHC.
Jamajka wprowadziła stan wyjątkowy. Ekipy ratunkowe i wojsko przygotowują schrony, a tysiące ludzi uciekają z nadmorskich terenów.
Świat wstrzymuje oddech, obserwując zbliżającą się Melissę – huragan, który może zapisać się w historii jako jeden z najbardziej niszczycielskich w dziejach Atlantyku.



