Mieszkańcy Nysy głośno wyrażają swoje niezadowolenie z działań władz miasta, które ich zdaniem wykazały się chaosem i brakiem przygotowania w trakcie powodzi. Brak odpowiednich ostrzeżeń dla ludności oraz nieefektywne zarządzanie kryzysem to tylko niektóre z zarzutów, które kierują do burmistrza i radnych. Dodatkowo, coraz większe kontrowersje wzbudza zadłużanie miasta oraz blokowanie przez burmistrza krytycznych komentarzy na jego urzędowym profilu na Facebooku. Mieszkańcy zastanawiają się, czy Nysa stoi u progu wielkich zmian, które mogą zmienić oblicze miasta i jego zarządzanie. Czy nadchodzące referendum będzie pierwszym krokiem ku zmianom?