19 sierpnia w Urzędzie Miejskim w Nysie odbyło się spotkanie z udziałem prezesa Wód Polskich Mateusza Balcerowicza, przedstawicieli Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, ekspertów hydrotechnicznych oraz lokalnych samorządowców – burmistrza Nysy Kordiana Kolbiarza, sekretarza miasta Piotra Bobaka i starosty nyskiego Daniela Palimąki wraz z członkiem zarządu powiatu nyskiego Macieja Krzysika . Rozmowy dotyczyły Programu redukcji ryzyka powodziowego w zlewni Nysy Kłodzkiej oraz inwestycji kluczowych dla bezpieczeństwa mieszkańców regionu. Dyskutowano o postępach w usuwaniu skutków powodzi z września 2024 roku, potrzebach lokalnej społeczności oraz planach budowy nowej infrastruktury hydrotechnicznej.
We wrześniu 2024 roku powódź nawiedziła Opolszczyznę i Dolny Śląsk, powodując gigantyczne straty w infrastrukturze i gospodarce. Rok po tamtych wydarzeniach odbudowa wciąż trwa, a jednocześnie ruszają prace nad nowymi inwestycjami, które mają w przyszłości zmniejszyć ryzyko podobnych katastrof.
Najbardziej zniszczone odcinki dotyczyły rzeki Białej Głuchołaskiej, która na całej długości – od granicy z Czechami do ujścia w Jeziorze Nyskim – wymagała oczyszczenia, odmulenia i przywrócenia drożności.
– Początkowo planowaliśmy 14 najważniejszych zadań, takich jak usuwanie rumoszu, zabezpieczanie wyrw w wałach czy przywracanie morfologii koryta. Pierwotny koszt szacowany był na 21 mln zł, ale ostatecznie prace rozszerzono i ich wartość wyniesie prawie 40 mln zł. Zakończą się one jesienią tego roku – wyjaśnia prezes Balcerowicz.
Roboty prowadzone są także na dopływach Białej, m.in. na potokach Bodzanowskim i Gierałcickim, a także w samej Nysie. W skali całego regionu Wody Polskie realizują setki zadań – od odbudowy wałów i jazów, po interwencje techniczne.
Łączne straty powodziowe w infrastrukturze hydrotechnicznej w Polsce oszacowano na 1,3 mld zł. Tylko w tym roku na odbudowę przeznaczono 300 mln zł, a w przyszłym planowane są kolejne 200 mln zł.
Nowe instrukcje gospodarowania wodą
Równolegle trwają prace nad nową instrukcją gospodarowania wodą na kaskadzie Nysy Kłodzkiej, ze szczególnym uwzględnieniem zbiornika w Nysie.
– Standardowo takie dokumenty powstają przez kilka lat, my chcemy przygotować go w ciągu kilku miesięcy. Instrukcja ma być gotowa do grudnia. Jej celem jest obniżenie poziomu zrzutów w czasie powodzi i zmniejszenie zagrożenia dla miejscowości położonych poniżej zapory, takich jak Nysa, Skorogoszcz czy Lewin Brzeski – tłumaczy prezes Balcerowicz.
Aby było to możliwe, prowadzone są szczegółowe pomiary batymetryczne wszystkich zbiorników kaskady.
Kamieniec Ząbkowicki – czwarty zbiornik
Jednym z kluczowych tematów rozmów była budowa nowego zbiornika w Kamieńcu Ząbkowickim. Będzie to czwarty obiekt w systemie retencyjnym Nysy Kłodzkiej, obok już istniejących zbiorników w Topoli, Otmuchowie i Nysie.
Obecnie trwa postępowanie przetargowe na opracowanie projektu i dokumentacji. Do końca września 2025 roku ma zostać podpisana umowa z wykonawcą, który będzie miał czas do końca 2026 roku na uzyskanie wszystkich zgód i opracowanie pełnej koncepcji. Budowa ma ruszyć w 2027 roku.
Koszt inwestycji szacuje się na 1,2–1,3 mld zł. Finansowanie ma pochodzić z budżetu państwa, środków unijnych oraz instytucji międzynarodowych, m.in. Banku Światowego i Banku Rozwoju Rady Europy.
Program redukcji ryzyka powodziowego
Wszystkie te działania składają się na Program redukcji ryzyka powodziowego dla zlewni Nysy Kłodzkiej, którego wartość może sięgnąć nawet kilku miliardów złotych.
– To nie tylko odbudowa, ale także inwestycje w nową infrastrukturę i retencję. Konsultacje społeczne już się zakończyły, obecnie trwa analiza zgłoszonych wniosków. Chcemy je podsumować do końca września – zaznacza prezes Balcerowicz.
Samorządowcy z powiatu nyskiego podkreślali potrzebę dalszej współpracy przy priorytetyzacji zadań. Wśród rozważanych rozwiązań jest m.in. budowa kanału ulgi dla Głuchołaz, który miałby chronić miasto przed gwałtownymi wezbraniami Białej Głuchołaskiej.
Współpraca z Czechami i kolejne plany
Choć Wody Polskie utrzymują kontakt z partnerami czeskimi, na razie nie ma planów budowy dodatkowych zbiorników po ich stronie. Jak podkreśla prezes Balcerowicz, do czasu wyborów parlamentarnych w Czechach nie zapadną żadne strategiczne decyzje w tym zakresie.
Równolegle przygotowywane są też inne projekty, m.in. dotyczące zbiornika Mora, który ujęty został w tzw. specustawie odrzańskiej. Jeśli Ministerstwo Finansów uruchomi środki, prace projektowe mogłyby ruszyć w przyszłym roku.
Bezpieczeństwo mieszkańców priorytetem
Jak podsumowują Wody Polskie, głównym celem wszystkich podejmowanych działań jest zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców regionu.
– To program redukcji ryzyka, a nie jego transferu. Musimy znaleźć miejsce na zatrzymanie wody, tak aby nie spływała gwałtownie i nie niszczyła kolejnych miejscowości. Współpraca z samorządami, które najlepiej znają lokalne potrzeby, jest dla nas kluczowa – podkreśla prezes Balcerowicz.
Źródło; Gmina Nysa, Powiat Nyski
—
Materiał promocyjny UM w Nysie



