To dobra wiadomość dla mieszkańców Nysy i wszystkich, którzy na co dzień mijają jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów kolejowych w mieście. Most kolejowy nad Nysą Kłodzką, położony między ul. Mazowiecką a al. Wojska Polskiego, jest obecnie przygotowywany do prac konserwacyjnych i malowania. Na miejscu widać już działania pracowników, którzy montują rusztowania i przygotowują konstrukcję do odnowienia.
To ważny i potrzebny krok, bo wizualnie od dłuższego czasu było widać, że most wymaga konserwacji. Stalowa konstrukcja, będąca jednym z ważnych elementów nyskiej infrastruktury kolejowej, przez lata była narażona na działanie czasu i warunków atmosferycznych. Rozpoczęte właśnie przygotowania do malowania są więc nie tylko poprawą estetyki, ale przede wszystkim sygnałem, że obiekt doczeka się niezbędnego odświeżenia i zabezpieczenia.
Żelazny most o wielkiej historii
Dzisiejszy most kolejowy w Nysie to nie tylko użytkowa przeprawa dla pociągów, ale także ważny świadek historii miasta i rozwoju kolei w regionie. Obiekt powstał w latach 1874–1876 i został oddany do użytku 1 grudnia 1876 roku jako konstrukcja dwutorowa. Już wtedy miał ogromne znaczenie dla ruchu kolejowego i rozwoju całego regionu.
Most znajduje się na trasie tzw. magistrali podsudeckiej i od początku pełnił istotną rolę komunikacyjną. W miarę rozwoju kolei i wzrostu ruchu stało się jednak jasne, że istniejąca przeprawa musi zostać rozbudowana.
Rozbudowa i trzeci tor
Na początku XX wieku, około 1910 roku, most został poszerzony, by pomieścić trzeci tor. Była to ważna inwestycja, która miała umożliwić sprawniejsze rozdzielenie ruchu kolejowego w kierunku Brzegu oraz Kamieńca Ząbkowickiego.
Właśnie ten etap rozbudowy uchwycono na historycznych fotografiach, które dziś stanowią niezwykle cenny dokument epoki. Na jednym z zachowanych zdjęć znajduje się odręczny opis informujący o:
„Wprowadzeniu 3. toru na stacji Nysa (rozbudowa)”
„3 przęsłach o świetle 33,76 m każde”
To nie tylko suchy techniczny zapis, ale wręcz meldunek z placu budowy sprzed ponad stu lat — świadectwo czasu, gdy Nysa była jednym z najważniejszych węzłów kolejowych w regionie.
Imponująca konstrukcja
Choć dla wielu osób liczby te mogą wydawać się jedynie techniczną ciekawostką, w rzeczywistości pokazują skalę całego przedsięwzięcia. Most nie imponował wyłącznie tym, co widać nad lustrem rzeki, ale również tym, co ukryte było pod wodą — fundamentami i podporami, które musiały utrzymać potężną stalową konstrukcję.
Całość, liczona od podstaw filarów po najwyższe punkty kratownic, miała rozmiary porównywalne z czteropiętrowym budynkiem. To pokazuje, jak duże znaczenie przykładano już wtedy do trwałości i bezpieczeństwa tej przeprawy.
Most jako świadek rozwoju Nysy
Koloryzowane fotografie z początku XX wieku pozwalają dziś spojrzeć na most kolejowy w Nysie z zupełnie innej perspektywy. Widać na nich skomplikowaną konstrukcję stalowych kratownic, tymczasowe drewniane rusztowania wbite w dno rzeki i ogrom pracy, jaki towarzyszył rozbudowie obiektu.
To nie jest zwykłe archiwalne zdjęcie. To zapis czasu, gdy dawna Nysa rozwijała się jako ważny punkt na kolejowej mapie regionu, a infrastruktura powstawała z rozmachem, który do dziś budzi szacunek.
Dziś znów trwają prace
Dziś most kolejowy znów staje się miejscem prac, choć już nie rozbudowy, lecz konserwacji. Montowane rusztowania i przygotowania do malowania pokazują, że obiekt ma zostać odnowiony i zabezpieczony na kolejne lata.
Dla mieszkańców to dobry znak. Most kolejowy między ul. Mazowiecką a al. Wojska Polskiego to nie tylko element infrastruktury, ale także fragment historii Nysy, który warto zachować w jak najlepszym stanie. A skoro właśnie przechodzi odnowę, to może być najlepszy moment, by przypomnieć sobie, jak ważną rolę odgrywał i nadal odgrywa w pejzażu miasta.






