Nyscy policjanci z wydziału kryminalnego rozbili domową plantację i magazyn narkotyków. W ręce funkcjonariuszy wpadł 43-letni mieszkaniec miasta, który w swoim lokalu przechowywał kilogramy gotowego suszu. Mężczyźnie grozi teraz kara, która może go wyeliminować z życia społecznego na dwie dekady.
Policyjna akcja w centrum miasta
Funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej z Komendy Powiatowej Policji w Nysie od dłuższego czasu pracowali nad sprawą. Dzięki precyzyjnym ustaleniom operacyjnym wytypowali jedno z mieszkań na terenie miasta, w którym miały być składowane znaczne ilości zabronionych substancji.
Kiedy kryminalni wkroczyli pod wskazany adres, ich przypuszczenia błyskawicznie się potwierdziły. Wewnątrz lokalu funkcjonariusze ujawnili wiaderka wypełnione gotowym do zażycia suszem roślinnym. Badanie testerem narkotykowym nie pozostawiło złudzeń – była to marihuana.
Rekordowe zabezpieczenie i areszt
Podczas akcji policjanci przejęli łącznie blisko 4 kilogramy narkotyków. Oprócz zabronionych substancji, mundurowi zabezpieczyli również 7 000 złotych w gotówce. Pieniądze zostały zajęte na poczet przyszłych kar i środków karnych.
Zatrzymany 43-latek usłyszał już prokuratorskie zarzuty:
- Uprawy kilkudziesięciu roślin konopi indyjskich,
- Wytworzenia znacznej ilości środków odurzających.
Nawet 20 lat za kratami
Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Nysie, sąd podjął decyzję o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego – tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Zgodnie z polskim prawem, za wytwarzanie znacznych ilości środków odurzających grozi kara pozbawienia wolności od 3 do nawet 20 lat. O dalszym losie nysanina zadecyduje teraz sąd.
Źródło, zdj. nysa.policja.gov.pl




