Początkowo wydawało się, że skończy się na zwykłym mandacie za pośpiech. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie gorsza dla 33-letniego kierowcy opla, którego w miniony piątek (6 marca) zatrzymały funkcjonariuszki nyskiej drogówki.
Do zdarzenia doszło około godziny 12:30 na ul. Nyskiej w Otmuchowie. Radar wskazał przekroczenie prędkości o 18 km/h w obszarze zabudowanym. Rutynowa weryfikacja danych w policyjnym systemie szybko ujawniła prawdziwy problem kierowcy: aktywny, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Mężczyzna próbował tłumaczyć policjantkom, że… nie miał pojęcia o wydanym przez sąd wyroku. Argumentacja ta na niewiele się zdała. Choć 33-latek był trzeźwy, jego podróż zakończyła się na miejscu. Samochód został odholowany na parking strzeżony, a sprawa trafi do sądu. Za złamanie sądowego zakazu grozi mu teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Fatalna seria błędów w peugeocie. Pasażerowie bez pasów, kierowca bez uprawnień
Niedzielny poranek (8 marca) zakończył się wysokimi kosztami dla czterech mężczyzn podróżujących ulicą Podolską w Nysie. Uwagę policjantów przykuł peugeot, w którym – jak zauważyli mundurowi już z daleka – pasażerowie ignorowali obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa.
Szybko okazało się, że to dopiero początek listy przewinień. Podczas kontroli wyszło na jaw, że 39-letni kierowca w ogóle nie posiada uprawnień do prowadzenia pojazdów. Bilans interwencji:
- Trzech pasażerów (w wieku 41, 42 i 48 lat) otrzymało mandaty w wysokości 100 zł każdy za jazdę bez pasów.
- Wobec 39-letniego kierowcy zostanie skierowany wniosek do sądu, który zadecyduje o wysokości kary za jazdę bez prawa jazdy.
Policja przypomina: Pasy bezpieczeństwa to nie tylko przepis, to realna szansa na przeżycie w razie wypadku. Obowiązkiem kierowcy jest dopilnowanie, by każdy pasażer w aucie był odpowiednio zapięty.
Źródło: Policja Nysa nysa.policja.gov.pl





