Nyski tygodnik znów manipuluje? „To zwykłe oszustwo”. Wiceburmistrz odpowiada na zarzuty o nagrody i premie

Od kilku tygodni na łamach nyskiego tygodnika pojawiają się publikacje, które – jak twierdzą władze Nysy – mają niewiele wspólnego z rzetelnym dziennikarstwem, a dużo z polityczną propagandą i próbą dyskredytacji. Najnowsze teksty, wymierzone np. w wiceburmistrz Elwirę Ślimak, przedstawiają jej wynagrodzenia i nagrody w sposób zmanipulowany i wyrwany z kontekstu. Sama zainteresowana podczas sesji Rady Miejskiej odniosła się do tych publikacji i nie przebierała w słowach: – „To jest zwykłe oszustwo” – podkreśliła.

Fakty kontra medialne nagłówki

Wiceburmistrz przedstawiła szczegółowe dane dotyczące swojego wynagrodzenia. Jej miesięczna pensja wynosi ok. 19 tys. zł brutto, co daje średnio ok. 11 tys. zł netto. To kwota zgodna z przepisami prawa i porównywalna do wynagrodzeń zastępców burmistrzów w innych gminach podobnej wielkości.

W ciągu ponad 10 lat pracy Elwira Ślimak (wiceburmistrz) otrzymała łącznie 54 tys. zł brutto nagród – co daje średnio ok. 5 tys. zł rocznie. – Mówienie o setkach tysięcy złotych czy milionowych premiach to manipulacja i wprowadzanie mieszkańców w błąd – zaznaczyła.

Nagrody nie są premiami

Ślimak wyjaśniła, że w urzędzie nie istnieje system premii dla burmistrza, zastępców czy sekretarza. Premie przysługują wyłącznie pracownikom obsługi – np. sprzątaczkom czy konserwatorom.

To, co otrzymujemy, to okazjonalne nagrody uznaniowe, najczęściej równe dla wszystkich pracowników – od sprzątaczek po wiceburmistrza. Wypłacane są zwykle przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Przedstawianie tego jako „milionowych premii” to celowe kłamstwo – mówiła.

Manipulacja kontekstem

Zdaniem wiceburmistrz, manipulacją było także wyśmiewanie uzasadnień nagród. – W artykułach wyrywa się jedno słowo z kontekstu. Napisano, że dostałam nagrodę za „uczestnictwo w uroczystościach”. Tymczasem chodziło o przygotowanie i nadzór nad obchodami państwowymi, co oznacza wielomiesięczną pracę mojego wydziału – od zabezpieczenia imprez, przez zaproszenia i dekoracje, po nadzór nad przebiegiem wydarzenia – tłumaczyła.

Podobnie było w przypadku nagród przyznanych podczas organizacji wyborów czy referendum. – Nieważne, czy popierałam dane głosowanie, czy nie. Formalnie byłam odpowiedzialna za ich prawidłowe przeprowadzenie. To ogrom pracy i odpowiedzialności, a dodatkowe środki na ten cel pochodzą z budżetu państwa – zaznaczyła.

Kontrole potwierdzają prawidłowość

Wiceburmistrz przypomniała, że wszystkie wynagrodzenia są regularnie kontrolowane przez Regionalną Izbę Obrachunkową. – Od lat kontrole kończą się bez zarzutów. Każda złotówka jest jawna, wpisana w oświadczenia majątkowe i możliwa do zweryfikowania – dodała.

Wiceburmistrz Elwira Ślimak podczas swojej wypowiedzi podkreśliła, że szczególnie oburzyły ją ataki, które dotknęły jej córkę – studentkę medycyny, korzystającą ze stypendium powiatowego. – To narzędzie stworzone po to, by zatrzymać lekarzy w naszym regionie. Każda złotówka musi być odpracowana w szpitalu. Mówienie o wyłudzaniu to nie tylko kłamstwo, ale i atak w dziecko. Jak małym trzeba być człowiekiem, żeby posunąć się do takich metod? – pytała.

Zdaniem wiceburmistrz oraz części radnych, publikacje nyskiego tygodnika nie mają nic wspólnego z rzetelną informacją. – To nie jest dziennikarstwo, to propaganda. Manipulują opinią publiczną, tworząc fikcję milionowych premii i nieistniejących nadużyć. Prawda jest inna: nasze zarobki są jawne, zgodne z prawem i kontrolowane przez niezależne instytucje – podkreśliła Elwira Ślimak.

Również wielu obserwatorów lokalnej sceny politycznej wskazuje, że w przypadku nyskiego tygodnika trudno mówić o pełnej bezstronności. W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawia się pytanie, czy mamy do czynienia z rzetelnym dziennikarstwem, czy raczej z próbą walki politycznej pod przykrywką gazety lokalnej. Komentatorzy przypominają, że naczelni przedstawiciele tego tygodnika w przeszłości byli związani z lokalną polityką, m.in. z dawną Ligą Nyską, a także patronowali medialnie grupie referendalnej, która próbowała odwołać obecne władze miasta. W tym kontekście – jak twierdzą mieszkańcy i samorządowcy – dzisiejsze publikacje wpisują się w tę samą linię ataków politycznych, które trwają od lat..

„Nie pozwolimy kłamać mieszkańcom w oczy”

Elwira Ślimak zapowiedziała, że wobec fałszywych zarzutów zostanie złożone zawiadomienie do prokuratury. – Nie możemy pozwolić, by mieszkańcy byli okłamywani w kwestiach finansowych. To, co przedstawiają niektóre media, to oszustwo i manipulacja, która ma tylko jeden cel – zdyskredytować nas w oczach opinii publicznejpodsumowała.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij materiał

Baner stały
Z przekierowaniem 400 na 600 px tel. 796 785 683
Kliknij tutaj
Kliknij tutaj
Edit Template

Kontakt

Redakcja Portal Nysa

Tel./SMS/Whatsapp 796 785 683 Miłar

redakcja@portalnysa.tv

 

Tagi

Najnowsze posty

  • All Post
  • Aktualności
  • Domy
  • Działki budowlane
  • Działki inwestycyjne
  • Działki ogrodowe
  • Głuchołazy
  • Interwencje
  • Inwestycje
  • Mieszkania
  • Na sygnale
  • Nieruchomości
  • Otmuchów
  • Paczków
  • Pogoda
  • Polska i Świat
  • Powódź
  • Reklama
  • Sport
  • Wiadomości
  • Wydanie PDF Informator Portal Nysa
  • Wydarzenia
  • Wynajem
  • Wywiady
  • Zdrowie
  • Zdrowie, na wesoło
  • Zobacz Nysę

Portal Nysa w mediach społecznościowych

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. 

0%