14 listopada na stadionie w Nysie przy ul. Sudeckiej, KS Polonia Nysa zremisowała 2:2 z Cariną Gubin w meczu 3. ligi. Bramki dla Nysan zdobyli Podgórski (20’) oraz Pisuła (88’), a samo spotkanie pełne było taktycznych niuansów i zwrotów akcji. Po końcowym gwizdku o komentarz poprosiliśmy trenera Polonii – Adriana Klaklę.
„To był mecz szachowy”
– „Pierwsza połowa była bardzo szachowa. Tak jak mówiłem w zeszłym tygodniu – z Cariną trzeba zagrać sposobem. To drużyna, która lubi grać z zespołami otwartymi, dlatego musieliśmy się trochę cofnąć, oddać im piłkę i szukać swoich okazji po przechwytach” – mówi trener Klakla.
Plan na pierwszą połowę zadziałał. Polonia wykorzystała jedną z kilku stworzonych sytuacji i schodziła na przerwę z prowadzeniem.
Gwiazda rywali zrobiła różnicę
Druga połowa otworzyła się o wiele bardziej. Jak przyznaje szkoleniowiec, o losach meczu zadecydował… jeden piłkarz Cariny.
– „Tam jest taki brazylijski skrzydłowy – zawodnik zdecydowanie przewyższający poziom naszej ligi. Według opinii piłkarzy z Gubina spokojnie ma papiery na 1. ligę. Zrobił dwie akcje, które przesądziły o wyniku: przepiękny gol i idealna asysta” – opisuje Klakla.
Polonia mimo to miała swoje okazje – zarówno przy prowadzeniu 1:0, jak i w końcówce meczu. Brakowało jednak „spokoju i determinacji pod bramką”.
– „Kończy się to naszym ósmym remisem w sezonie” – podsumowuje trener.
Przed Polonią trudny wyjazd do Legnicy
Kolejne spotkanie nysanie rozegrają na wyjeździe z Miedzią II Legnica.
– „Wyjazdy zawsze są trudne. Miedź może być nisko w tabeli, ale u siebie gra dobrze. Zremisowali z Zagłębiem Lubin, wygrali z Górnikiem. Poza tym znowu gramy na sztucznej nawierzchni” – mówi Klakla.
Z tego powodu drużyna w tym tygodniu trzy razy trenuje na nyskim orliku.
– „To nie jest pełnowymiarowe boisko, ale przynajmniej pomoże chłopakom oswoić się z nawierzchnią” – dodaje trener.
Mecz odbędzie się w sobotę o 12:00 w Legnicy.
Ostatni domowy mecz w 2024 roku
Na zakończenie rundy Polonia zagra u siebie z silnymi Polkowicami.
– „Gramy w piątek, 28 listopada o 18:00. To drużyna z czołówki – cały czas w pierwszej trójce. U nich przegraliśmy 1:0, więc chcemy się zrewanżować” – zapowiada Klakla.
Szkoleniowiec zaprasza kibiców na stadion:
– „To ostatni mecz u nas przed długą przerwą. Grudzień, styczeń i luty bez spotkań w Nysie. Zrobimy wszystko, żeby każdy, kto przyjdzie, nie żałował.”
Fot. KS Polonia Nysa






