Nysa, 26 września 2025 r. – W piątkowy wieczór, około godziny 19:00, na ulicy Grodkowskiej w Nysie doszło do poważnego wypadku drogowego. Na oznakowanym przejściu dla pieszych został potrącony 11-letni chłopiec jadący na hulajnodze.
Na miejsce błyskawicznie zadysponowano wszystkie służby ratunkowe – zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Nysie, Policję, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Ratownik 23 HEMS z Opola.
Z nieoficjalnych ustaleń wynika, na początku, krążyła informacja jakoby, dziecko zjechało z chodnika wprost na przejście, gdzie zostało uderzone przez busa marki Mercedes jadącego od strony Opola, po kilku dniach okazało się jednak, że chłopiec zatrzymał się przed przejściem, poczekał aż jeden z pojazdów ustąpił mu pierwszeństwa, a następnie wszedł pieszo na pasy. Wówczas został potrącony przez samochód nadjeżdżający z drugiego pasa ruchu.
Stan chłopca wymagał natychmiastowej pomocy medycznej – po udzieleniu pierwszej pomocy na miejscu został przetransportowany do szpitala.
Droga w rejonie zdarzenia była przez kilka godzin całkowicie zablokowana. Policjanci prowadzili szczegółowe czynności dochodzeniowe, które mają wyjaśnić dokładne okoliczności wypadku. Wiadomo, że kierowca pojazdu był trzeźwy.
Po godzinie ok. 21:00 funkcjonariusze zakończyli oględziny i ruch na ulicy Grodkowskiej został wznowiony.
👉 Apelujemy o ostrożność na drogach. Jesień to czas, gdy szybciej zapada zmrok, a piesi i rowerzyści są słabiej widoczni. Każdy uczestnik ruchu drogowego – zarówno kierowcy, jak i piesi – powinien pamiętać o wzmożonej uwadze.
Głos w sprawie zabrała również mama potrąconego chłopca. Zdecydowanie zareagowała na pojawiające się w internecie komentarze obwiniające dziecko i jego rodzinę.
– „Moje poszkodowane dziecko prawidłowo przechodziło przez przejście dla pieszych, prowadząc hulajnogę. Na nagraniach z monitoringu doskonale widać, że zachowało się odpowiedzialnie i zastosowało do przepisów. To kierowca busa zawinił w 100 procentach, nie zatrzymując się i nie umożliwiając dziecku bezpiecznego opuszczenia jezdni – podkreśla pani Monika, mama chłopca/””





