10 listopada 2024 roku, wstrząsająca relacja jednego z mieszkańców Nysy, który mieszka w dzielnicy Zamłynie, ukazuje dramatyczne wydarzenia, jakie miały miejsce podczas powodzi, która nawiedziła miasto. Mieszkaniec wspomina tamte chwile, nie kryje emocji i podkreśla, jak blisko było, aby stracił życie. „Woda zaczęła wchodzić do mojego domu bardzo szybko. Na początku nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak poważna jest sytuacja, dopóki nie zobaczyłem, że poziom wody rośnie błyskawicznie. W kilka minut była już w moim domu. Wpadłem w panikę, próbując ratować rzeczy, ale woda rosła coraz szybciej” – relacjonuje mieszkaniec Zamłynia.