Rolnicy protestują przeciwko umowie UE–Mercosur. „Decydują o nas, ale bez nas”

30 grudnia w powiecie nyskim (koło ronda, przy słynnym grzybku), odbył się protest rolników sprzeciwiających się planowanej umowie handlowej pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur (m.in. Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem). Zdaniem uczestników porozumienie stanowi poważne zagrożenie dla polskiego i europejskiego rolnictwa, bezpieczeństwa żywnościowego oraz przyszłości gospodarstw rodzinnych.

Rolnicy podkreślają, że ich sprzeciw nie jest przypadkowy ani emocjonalny – to efekt narastających problemów, rosnących kosztów produkcji oraz obaw przed zalewem europejskiego rynku tanią żywnością spoza UE, produkowaną według zupełnie innych standardów niż te obowiązujące w Europie.

„Tu protestowaliśmy już 30 lat temu”

Jak przypomina Antoni Konopka (Członek Zarządu Województwa Opolskiego), miejsce protestu nie jest przypadkowe.

Dokładnie tutaj, prawie 30 lat temu, protestowaliśmy jako rolnicy przeciwko ówczesnej sytuacji w rolnictwie. Był to czas dynamicznych przemian gospodarczych. Wtedy wielu z nas uznało, że jedyną szansą dla polskiego rolnictwa jest wejście do Unii Europejskiej i objęcie go wspólną polityką rolną – mówi.

Jak dodaje, przez ponad dwie dekady członkostwa w UE w większości były to dobre lata dla rolnictwa. Dziś jednak coraz więcej decyzji budzi niepokój.

– Odnosimy wrażenie, że zdrowy rozsądek przestaje się liczyć, a pierwotne cele wspólnej polityki rolnej zostały zapomniane – zaznacza Konopka.

Bezpieczeństwo żywnościowe zagrożone?

Rolnicy przypominają, że jednym z głównych założeń wspólnej polityki rolnej było zapewnienie Europie samowystarczalności żywnościowej, stabilnych dochodów dla producentów i przystępnych cen dla konsumentów.

– Europa opiera się na dwóch filarach: przemyśle i rolnictwie. Nie można rozwijać jednego kosztem drugiego – mówią protestujący. – Jeśli zniszczymy rolnictwo, stracimy coś fundamentalnego: bezpieczeństwo żywnościowe.

Ich zdaniem umowa Mercosur otworzy europejski rynek na produkty rolne wytwarzane przy znacznie niższych normach środowiskowych i sanitarnych.

– W krajach Mercosur stosuje się nawet kilkukrotnie więcej środków chemicznych na hektar niż w Polsce. Do tego dochodzi problem GMO, które w Europie jest oficjalnie ograniczane, a mimo to trafia do łańcucha żywnościowego – podkreślają rolnicy.

Tańsza produkcja, nierówna konkurencja

Rolnicy zwracają uwagę, że europejscy producenci są zobowiązani do spełniania coraz bardziej restrykcyjnych norm – od ochrony środowiska, przez dobrostan zwierząt, po kolejne wymogi Zielonego Ładu.

Nasza produkcja jest droższa, bo musimy spełniać unijne standardy. Jeśli na rynek trafi tańszy towar z Ameryki Południowej, to pytanie brzmi: kto kupi nasze produkty? – pytają.

Ich zdaniem konsekwencje będą długofalowe: brak zbytu, ograniczanie produkcji, zadłużanie się gospodarstw, a w efekcie wyłączanie pól z uprawy.

Krytyka Zielonego Ładu i biurokracji

Podczas protestu nie brakowało także ostrych słów pod adresem unijnych regulacji związanych z Zielonym Ładem.

– Rejestrowanie studni, kolejne obowiązki sprawozdawcze, ograniczenia produkcji – to są absurdy, które nie mają nic wspólnego z realnym rolnictwem – mówią rolnicy. – Zamiast pomagać, mnoży się problemy.

Protestujący wskazują również na narastające problemy związane z nadmierną ochroną niektórych gatunków zwierząt, takich jak wilki czy bobry, co prowadzi do strat w gospodarstwach.

Protesty w całej Europie

Rolnicy z regionu Nysy podkreślają, że ich działania są częścią szerszego, europejskiego sprzeciwu wobec umowy Mercosur. Podobne protesty odbywają się m.in. we Francji, Belgii czy Niemczech.

– To daje nadzieję. Jeśli rolnicy w całej Europie mówią jednym głosem, politycy będą musieli się nad tym zastanowić – mówią.

„Nie chcemy zasiłków. Chcemy pracować”

Na zakończenie protestujący podkreślają, że ich celem nie jest konflikt, lecz prawo do godnej pracy.

– Nie chcemy żyć z dopłat ani zasiłków. Chcemy normalnie pracować, produkować zdrową żywność i utrzymywać swoje rodziny – mówią. – Jeśli jednak decyzje będą podejmowane ponad naszymi głowami, protesty mogą się nasilić.

Rolnicy apelują także do konsumentów, by zainteresowali się pochodzeniem żywności i konsekwencjami decyzji politycznych.

– To nie jest tylko sprawa rolników. To sprawa nas wszystkich – podkreślają.

 

Postaw kawę dla Portal Nysa za pracę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij materiał

Postaw kawę dla Portal Nysa za pracę

Kliknij tutaj
Edit Template

Kontakt

Redakcja Portal Nysa

Tel./SMS/Whatsapp 796 785 683 

redakcja@portalnysa.tv

Najnowsze posty

  • All Post
  • Aktualności
  • Domy
  • Działki budowlane
  • Działki inwestycyjne
  • Działki ogrodowe
  • Głuchołazy
  • Interwencje
  • Inwestycje
  • Mieszkania
  • Na sygnale
  • Nieruchomości
  • Otmuchów
  • Paczków
  • Pogoda
  • Polska i Świat
  • Powódź
  • Region
  • Reklama
  • Sport
  • Wiadomości
  • Wydanie PDF Informator Portal Nysa
  • Wydarzenia
  • Wynajem
  • Wywiady
  • Zdrowie
  • Zdrowie, na wesoło
  • Zobacz Nysę

Portal Nysa w mediach społecznościowych

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. 

0%