Piękna passa Stali Nysa dobiegła końca. Po dziewięciu kolejnych zwycięstwach, które wyniosły Nysian na fotel wicelidera tabeli, podopieczni trenera zagrali pierwszy w tym sezonie mecz, którego nie udało się wygrać. W 10. kolejce 1. Ligi siatkówki Stal uległa PZL LEONARDO Avii Świdnik 2:3 (25:20, 18:25, 24:26, 25:21, 11:15).
Spotkanie miało niezwykle zmienny przebieg. Dobre momenty przeplatały się ze słabszymi, co wyraźnie zauważyli również kibice na trybunach i w komentarzach w mediach społecznościowych. Pierwszy set dawał nadzieję na kolejne zwycięstwo, jednak w decydujących fragmentach meczu to goście pokazali więcej zimnej krwi.
Głos kibiców: od rozczarowania po solidarność
Pod meczowym postem Stali pojawiło się wiele emocjonalnych opinii. Część kibiców nie kryła rozgoryczenia, wskazując na niewykorzystane szanse i brak rotacji w trudnych momentach:
„Przegrana na własne życzenie… Pierwszy i czwarty set niezłe, ale dobra gra przeplatała się z kompletnie słabą.” – pisała jedna z fanek.
„Coraz słabsze mecze w naszym wykonaniu. Nie wiem czemu trener gra jednym składem. Jak tak dalej pójdzie, to pierwsza liga zostanie w Nysie co najmniej na dekadę.”
„Nie wiem, czy Nysa tak słabo zagrała, czy Avia tak dobrze. Ostatnie wyniki Avii to tragedia, ale wreszcie coś zaskoczyło i ruszyło.”
Nie brakowało jednak komentarzy pełnych wsparcia i opanowania:
„W sporcie bywa różnie – raz wygrana, raz przegrana. Smutne, że czasem kibice przegrywają w komentarzach bardziej niż drużyna na boisku.”
„Jeszcze nie jedna wygrana przed nami.”
Fani podkreślali też fantastyczną atmosferę na trybunach – tu Stal tradycyjnie „grała” na najwyższym poziomie.
Tie-break – nyska tradycja, której tym razem zabrakło szczęścia
Dla wielu kibiców przegrany tie-break bywa bolesnym déjà vu. Jak napisał jeden z fanów:
„Tie-break – tradycja.”
I choć Stal wielokrotnie udowadniała swoją odporność w najcięższych końcówkach, tym razem to Avia wykorzystała przewagę i zamknęła mecz.
Czy marzenie o PlusLidze się oddala?
Po tej porażce część kibiców zaczęła głośno zastanawiać się, czy Stal utrzyma kurs na PlusLigę. Tym bardziej, że w tabeli gonią ich rywale, a przed drużyną jeszcze długa droga. Aktualnie Stal Nysa pozostaje jednak na drugim miejscu w lidze, wciąż z bardzo realnymi szansami na walkę o awans.
Trzeba jednak pamiętać, że sezony buduje się nie tylko zwycięstwami, ale i reakcją na porażki. A ta – jak wierzą kibice – może być bardzo mocną motywacją dla całej drużyny.
Tego wieczoru drużyna podziękowała nyskim fanom za głośny doping, który niósł zawodników przez cały mecz:
„Dziękujemy za wsparcie z trybun!”
Najbliższe spotkania pokażą, jak Stal odpowie na pierwszą porażkę w sezonie.
Jedno jest pewne – emocji w tym sezonie nie zabraknie.



