19 sierpnia w Nysie i Głuchołazach odbyły się spotkania z udziałem prezesa Wód Polskich Mateusza Balcerowicza, samorządowców oraz ekspertów odpowiedzialnych za ochronę przeciwpowodziową w regionie. Dyskutowano m.in. o Programie redukcji ryzyka powodziowego w zlewni Nysy Kłodzkiej oraz o planowanych inwestycjach hydrotechnicznych. Jednak zamiast spokojnej wymiany doświadczeń, w sieci wybuchł spór na linii burmistrz Paczkowa – starosta nyski – Wody Polskie.
Burmistrz Paczkowa: „To krzywdzące dla gmin”
Burmistrz Paczkowa, Artur Rolka, skrytykował na Facebooku formułę spotkania, w którym – jak twierdzi – uczestniczyły jedynie „wybrane” gminy.
„Spotkanie z ‘wybranymi’ na terenie powiatu nyskiego z udziałem Pana Starosty jest niezmiernie krzywdzące dla pozostałych gmin, które ucierpiały w wyniku ubiegłorocznej powodzi” – napisał Rolka.
Samorządowiec przypomniał, że w wyniku powodzi 2024 r. w gminie Paczków nadal nie zostały odbudowane zniszczone koryta rzek, a Wody Polskie – jego zdaniem – „nie oczyściły nawet 1 metra bieżącego w korytach rzek z rumoszu”. Jego zdaniem zwiększa to ryzyko kolejnych podtopień.
Rolka zarzucił także, że w Programie redukcji ryzyka powodziowego dla Nysy Kłodzkiej zabrakło rozwiązań dotyczących bezpieczeństwa mieszkańców Paczkowa. „Mam nieodparte wrażenie, że Pan Starosta nie tylko nie jest słowny, ale również nie dba o bezpieczeństwo wszystkich gmin powiatu nyskiego, z wyjątkiem Nysy i Głuchołaz” – dodał.
Starosta odpowiada: „Nigdy nie oceniałem Pana pracy”
Na wpis burmistrza szybko zareagował Daniel Palimąka, starosta nyski. W komentarzu podkreślił, że spotkania nie odbywały się w starostwie, lecz w urzędach miejskich – w Głuchołazach i Nysie – a gospodarzami byli burmistrzowie.
„Spotkanie z wszystkimi włodarzami gmin planowane jest po analizie uwag do Programu – natomiast na jakość relacji bezpośrednich burmistrzów z instytucjami państwowymi nie mam wpływu – każdy jest kowalem swego losu” – napisał Palimąka.
Starosta zarzucił burmistrzowi Paczkowa „deprecjonowanie pracy powiatu i Wód Polskich” oraz wprowadzanie opinii publicznej w błąd. „Polityka? Dezinformacja? Przypadek?” – pytał retorycznie w komentarzu.
Wody Polskie: „To fake newsy”
Do sporu włączyły się także Wody Polskie, które w oświadczeniu oznaczonym hasztagiem #StopFakeNews odrzuciły zarzuty burmistrza Paczkowa. Instytucja przedstawiła listę działań podjętych po powodzi, m.in.:
* usunięcie zatoru w kanale ulgi rzeki Tarnawka,
* zabudowę wyrw w rzece Biała Woda w Kamienicy,
* usunięcie rumoszu z Tarnawki,
* odbudowę koryta rzeki Raczyna w Trzeboszowicach (koszt blisko 0,5 mln zł).
Wody Polskie przypomniały, że trwają też przygotowania do prac na rzece Biała Woda oraz do inwestycji wartej ok. 8 mln zł, a równolegle kończą się strategiczne roboty na zbiorniku Topola, które kosztują 60 mln zł.
„Każde z naszych działań ma na celu trwałą poprawę bezpieczeństwa powodziowego i ochronę mieszkańców wszystkich gmin, w tym gminy Paczków” – podkreślono w komunikacie.
W tle – wielka polityka wodna
Spór samorządowców pokazuje, jak duże emocje budzi kwestia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego w regionie. W pamięci mieszkańców wciąż żywe są wydarzenia z września 2024 roku, kiedy wielka woda zniszczyła infrastrukturę w kilku gminach powiatu nyskiego.
Na razie nie wiadomo, kiedy odbędzie się szerokie spotkanie z udziałem wszystkich włodarzy gmin. Wiadomo jednak, że temat powodzi i inwestycji hydrotechnicznych – w tym planowanego zbiornika w Kamieńcu Ząbkowickim – będzie jeszcze wielokrotnie powracał.






