Stal Nysa znów dostarczyła kibicom potężnej dawki emocji. W meczu 7. kolejki 1. Ligi siatkówki mężczyzn drużyna trenera Marka Lebedewa po zaciętym, pięciosetowym boju pokonała na wyjeździe beniaminka – KS Spartę Grodzisk Mazowiecki. Spotkanie rozegrano we wtorek, 29 października w Hali Widowiskowo-Sportowej CAiIS.
Choć rywal plasuje się na końcu tabeli, nysanie musieli się solidnie napocić, by dopisać do swojego konta dwa punkty. Mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla Stali Nysa, a najlepiej punktującym zawodnikiem był Dimitrios Mouchlias, który zdobył aż 30 punktów. Świetnie spisał się również Maz Schulz, kończąc spotkanie z dorobkiem 23 oczek.
– Zakładałem wynik na 3 punkty, a tu znów trzeba było walczyć w tie-breaku. Ale brawo za walkę i zwycięstwo – skomentował po meczu kibic Ryszard Hilenbrand. – Nysa zaczęła regularnie wygrywać pięciosetówki. Może tak ma być – krok w tył, żeby się rozpędzić! – dodał Daniel Dembiecki.
Zwycięstwo za dwa punkty pozwoliło Stali utrzymać drugie miejsce w tabeli 1. Ligi. Nysanie mają na koncie 18 punktów i ustępują jedynie GKS-owi Katowice.
Nie wszyscy jednak są w pełni zadowoleni z formy drużyny:
– Wygrać z beniaminkiem po męczarniach to nie jest wynik, który daje nadzieję na awans – komentował kibic Łukasz Łukasz. – Każdy stracony punkt może się później zemścić – dodał Tomasz Dąbrowski.
Polonia Nysa przegrywa pierwszy raz u siebie w tej rundzie
Pierwsza porażka na własnym stadionie w tej rundzie stała się faktem. Polonia Nysa uległa drużynie KS Karkonosze Jelenia Góra aż 0:4. To bolesny wynik, szczególnie że dotychczas Nysanie pozostawali niepokonani przed własną publicznością.
Mecz od początku nie układał się po myśli gospodarzy – goście z Jeleniej Góry grali pewnie i skutecznie wykorzystali błędy obrony Polonii. Choć nyscy piłkarze próbowali odwrócić losy spotkania, tym razem zabrakło skuteczności i szczęścia pod bramką rywala.
Emocje wśród kibiców
W sieci pojawiły się różne komentarze po zakończonym spotkaniu.
Jarosław Lech zwraca uwagę, że drużyna mimo wszystko zasługuje na wsparcie:
„Masakra. Co za kibice. Macie drużynę, która jest beniaminkiem. Ledwo awansowali, a początek sezonu robią zdecydowanie ponad stan. Do tej pory u siebie byli niepokonani. Teraz złapali lekką zadyszkę, pomimo której i tak plasują się solidnie w środku tabeli. W międzyczasie odpadł z drużyny ważny zawodnik. A tutaj wieszanie psów przez kibiców? To jakieś nieporozumienie. Co wy chcecie – co roku awans? Sypnijcie kasą jak w Wieczystej, to może się uda.”
Z kolei Maria Skulska podkreśla sportowe podejście do wyniku:
„Raz się wygrywa, raz przegrywa – trzeba to przyjąć z pokorą, a nie hejtować. Brawo Nysa, nic się nie stało 👍👍.”
Każda porażka boli, zwłaszcza przed własną publicznością, ale – jak podkreślają bardziej doświadczeni kibice – porażki są częścią sportu. Polonia to beniaminek, który i tak prezentuje się solidnie i wciąż ma realne szanse na wysoką pozycję w tabeli.
Głowy do góry, Polonio! Nysa wciąż ma powody do dumy ze swoich zawodników.