Siatkarze PSG Stali Nysa przełamali serię bez zwycięstwa i w meczu inaugurującym 20. kolejkę PLS 1. Ligi pokonali przed własną publicznością MCKiS Jaworzno 3:1
(25:18, 21:25, 25:16, 25:11). Było to pierwsze ligowe zwycięstwo Stali w 2026 roku, a zarazem bardzo ważne trzy punkty w walce o czołowe lokaty.
Po tym zwycięstwie nysanie utrzymują 3. miejsce w tabeli, ustępując jedynie Aniołom Toruń i jednemu z ligowych rywali.
Przebieg spotkania
Mecz rozpoczął się nerwowo dla gospodarzy. Jaworzno wyszło na prowadzenie 3:0 po serii skutecznych zagrywek, ale Stal szybko odzyskała rytm. Skuteczna gra w ataku i dobra organizacja w obronie pozwoliły przejąć inicjatywę i zbudować przewagę. Pierwszego seta nysanie wygrali pewnie 25:18, a decydujący punkt zdobył Kamil Kosiba.
Druga partia należała jednak do gości. MCKiS wykorzystał przestój Stali i mimo prób odrabiania strat przez gospodarzy, goście utrzymali przewagę, wygrywając 25:21.
Po zmianie stron obraz gry zmienił się całkowicie. Stal Nysa zdominowała rywali – świetna gra blokiem, skuteczność w kontrach i agresywna zagrywka sprawiły, że trzeci set zakończył się wynikiem 25:16.
Czwarta partia była już prawdziwym pokazem siły nysan. Jaworzno nie było w stanie odpowiedzieć na tempo narzucone przez gospodarzy. Stal wygrała 25:11 i cały mecz 3:1, kończąc go w efektownym stylu.
MVP: Barry „Mordyl”
Najlepszym zawodnikiem spotkania został Barry Mordyl, który zdobył 15 punktów i był kluczową postacią w ataku i na bloku. Nagrodę MVP wręczył mu Jarosław Stancelewski, były środkowy Stali Nysa i reprezentant Polski.
Trener Marek Lebedew po meczu:
– Te trzy punkty były dla nas bardzo ważne, bo w ostatnich trzech meczach nie zdobyliśmy ani jednego. To był trudny mecz pod względem emocjonalnym. Dopiero od trzeciego seta zaczęliśmy grać z odpowiednią intensywnością i energią.
– Kuba zagrał świetne spotkanie, Barry był dziś fantastyczny. Cieszę się, że Patryk potrafił w końcówce w pełni wykorzystać jego dyspozycję. Mordyl wykonał ogromną pracę, a dziś w końcu dostał też należne uznanie.
Kapitan Stali Patryk Szczurek:
– Szkoda jednego seta, ale w pozostałych trzech mieliśmy pełną kontrolę. Dobrze funkcjonowała pierwsza akcja i obrona, szczególnie Olej dał nam dużo jakości w tylnych strefach. Środkowi wykonali świetną pracę na bloku, a Barry Mordyl zasłużenie został MVP.
– To bardzo ważne zwycięstwo i cenne trzy punkty. Mam nadzieję, że kryzys jest już za nami. Dziś się cieszymy, a od niedzieli zaczynamy przygotowania do meczu z Lechią.
– Korzystając z okazji, pozdrawiam wszystkie babcie i dziadków, a szczególnie moją babcię Krysię, która zawsze w nas wierzy i trzyma kciuki za Stal Nysę.
Stal Nysa wraca do gry i znów pokazuje swoją moc. Teraz czas na kolejne ligowe wyzwania.





