To był prawdziwy dreszczowiec w Świdniku! Wicelider tabeli, Stal Nysa, udowodnił, że charakter i szeroka ławka rezerwowych to ich największe atuty. Choć gospodarze prowadzili już 2:0 w setach, podopieczni Marka Lebedewa zdołali odwrócić losy spotkania, wygrywając po emocjonującym tie-breaku.
Zimny prysznic na początku spotkania
Mecz rozpoczął się obiecująco dla przyjezdnych. Stal szybko odskoczyła na kilka punktów (15:12), kontrolując przebieg pierwszej partii. Wtedy jednak w grze gości „coś się zacięło”. PZL Leonardo Avia Świdnik niesiona dopingiem własnej publiczności zdołała wyrównać, a w końcówce seta przejąć inicjatywę, wygrywając 25:21.
Druga odsłona była walką punkt za punkt aż do stanu 16:16. Końcówka ponownie należała jednak do świdniczan, którzy wygrali 25:22, stawiając faworyta z Nysy pod ścianą.
Trenerskie szachy i wielki powrót
Trener Mark Lebedew nie zamierzał składać broni. Duże rotacje w składzie pozwoliły znaleźć optymalne ustawienie, które zaczęło przynosić efekty. W trzecim secie Stal odzyskała rytm, wygrywając 25:20 i łapiąc kontakt z rywalem.
Czwarta partia to już dominacja „Stalowców”. Doskonale znany w Świdniku Kamil Kosiba oraz Dominik Depowski wzięli ciężar gry na swoje barki. Stal szybko wypracowała przewagę (15:11, 20:15) i pewnie zwyciężyła 25:17, doprowadzając do decydującej rozgrywki.
W tie-breaku, mimo mocnego otwarcia Avii (3:0), Stal zachowała zimną krew. Po przerwie na żądanie Marka Lebedewa goście wrócili do gry, ostatecznie wygrywając piątego seta 15:9 i cały mecz 3:2.
MVP meczu: Dominik Depowski
Tytuł najbardziej wartościowego gracza (MVP) zasłużenie trafił do Dominika Depowskiego. Przyjmujący Stali rozegrał fantastyczne zawody, zdobywając łącznie 17 punktów, z czego aż 4 bezpośrednio blokiem. Jego wejście na boisko okazało się „Game Changerem”, który odmienił losy rywalizacji.
Kapitan Patryk Szczurek: „Jesteśmy zmęczeni, ale szczęśliwi”
Po meczu kapitan Stali nie krył zadowolenia, ale też podkreślał trudy ostatnich dni:
„Zagraliśmy 11 setów w ciągu 7 dni, wliczając w to daleką podróż do Świdnika. Jesteśmy zmęczeni, ale szczęśliwi, że podtrzymaliśmy serię zwycięstw. Od trzeciego seta zaczęliśmy wywierać większą presję zagrywką, co ułatwiło nam grę blok-obrona. Wielkie brawa dla 'Kosy’, który przyjął aż 43 zagrywki, oraz dla 'Depo’, który jest w świetnej formie”.
Stal Nysa w ścisłej czołówce
Dzięki wygranej w Świdniku Stal Nysa umocniła się na pozycji wicelidera tabeli 1. Ligi. Po 25 rozegranych meczach Nysanie mają na koncie 20 zwycięstw i 57 punktów, tracąc zaledwie jedno oczko do lidera z Torunia.
Aktualna tabela (czołówka):
- CUK Anioły Toruń – 58 pkt
- Stal Nysa – 57 pkt
- GKS Katowice – 57 pkt
Zapraszamy do Hali Nysa!
Przed siatkarzami kluczowa faza sezonu zasadniczego. Stal rozegra jeszcze cztery spotkania przed własną publicznością i liczy na gorące wsparcie kibiców.
Najbliższy mecz domowy:
- Sobota, 7 marca 2026 r.
- Godzina 18:00
- Hala Nysa
- Przeciwnik: Karton-Pak Astra Nowa Sól
Bądźcie tam z nami i pomóżcie Stali w walce o powrót do PlusLigi!





