W środowy wieczór, 5 listopada 2025 roku o godz. 18:00, w Hali Nysa przy ul. Sudeckiej 23, emocje sięgnęły zenitu.
Stal Nysa po raz kolejny potwierdziła, że jest liderem z prawdziwego zdarzenia, pokonując zespół BBTS Bielsko-Biała w meczu pełnym napięcia, walki i sportowej pasji.
Rafał Putkowski: „Wytrzymaliśmy presję i zrobiliśmy swoje”
Po spotkaniu zawodnik Stali Nysa, Rafał Putkowski, nie krył satysfakcji z wyniku:
– Po ostatnim meczu w Grodzisku musieliśmy się odbudować jako drużyna. Wiedzieliśmy, że Bielsko to dobry i wymagający rywal, ale wyszliśmy na parkiet po zwycięstwo i zrobiliśmy to, co do nas należało.
Podkreślił również, że presja jest duża – nie tylko ze strony kibiców, ale i samego klubu:
– Naszym celem jest powrót do PlusLigi. Mamy świetny skład, znakomitą atmosferę i coraz lepszą formę. Chcemy wrócić tam, gdzie nasze miejsce.
O sile drużyny mówił też w kontekście zespołowej jedności:
– Kiedy przychodzi trudny moment, najważniejsze jest wsparcie kolegów. Wystarczy słowo, poklepanie po plecach i zespół znowu walczy jak jeden organizm.
Nie zabrakło też słów uznania dla fanów:
– Kibice są niesamowici! Ich doping niesie nas w każdym meczu. Bez nich nie byłoby tego sukcesu.
Tomasz Wasilkowski: „Każdy zespół chce nas pokonać – musimy być czujni”
Asystent trenera, Tomasz Wasilkowski, po meczu podkreślał, że choć Stal gra świetnie, to droga do celu jest długa:
– Cieszymy się z kolejnych trzech punktów. Rywal z Bielska postawił trudne warunki, ale pokazaliśmy konsekwencję i jakość. Wiemy, że każdy przeciwnik gra przeciwko nam z podwójną motywacją, dlatego musimy być maksymalnie skoncentrowani.
Dodał również:
– Naszym celem jest awans do PlusLigi, ale zdajemy sobie sprawę, że to marzenie wielu drużyn. Sezon jest długi, najważniejsze będą play-offy.
O atmosferze na trybunach mówił z uśmiechem:
– W środku tygodnia hala była pełna – to niesamowite! Kibice naprawdę robią różnicę. Dziękujemy im za wsparcie i zapraszamy na kolejne mecze.
Stal Nysa coraz bliżej lidera!
Po zwycięstwie z BBTS Bielsko-Biała, Stal Nysa utrzymała pozycję wicelidera 1. Ligi, mając na koncie 21 punktów.
Do pierwszego miejsca, które zajmuje GKS Katowice (23 punkty), brakuje jej zaledwie 2 punkty.
Zespół z Nysy pozostaje niepokonany w ośmiu meczach i jest jednym z głównych kandydatów do powrotu do siatkarskiej elity.
Co dalej?
Już w sobotę Stal Nysa zagra na wyjeździe z BKS Bydgoszcz, a za niespełna dwa tygodnie ponownie zaprezentuje się przed własną publicznością.
Czy podopieczni Marka Lebiediewa utrzymają zwycięską passę i sięgną po fotel lidera?
Jedno jest pewne – Hala Nysa znów żyje emocjami, a drużyna gra sercem – dla kibiców i dla całego miasta.
































