Obietnice burmistrza o tysiącach miejsc pracy i rozwoju gospodarczym Nysy spotykają się z rosnącą frustracją mieszkańców. Inwestycje za setki milionów złotych, które miały przynieść stabilizację, dziś budzą więcej pytań niż odpowiedzi. Dlaczego firma, która miała zatrudniać lokalnych mieszkańców, redukuje etaty?