Mieszkańcy Nysy są oburzeni niespodziewaną podwyżką cen wody i ścieków, która została wprowadzona „cichaczem”, bez wcześniejszego informowania o niej w biuletynie miejskim czy na profilu burmistrza. Wzrost opłat spotkał się z szerokim niezadowoleniem społecznym, a mieszkańcy czują się zlekceważeni. Władze wodociągowe AKWA tłumaczą się koniecznością dostosowania stawek do rosnących kosztów utrzymania infrastruktury, jednak wiele osób uważa, że brak komunikacji z mieszkańcami to poważny błąd. Jakie są wyjaśnienia AKWA i jak na ten problem reagują lokalni politycy?
twierdzenie że trzeba dostosować do rosnących kosztów utrzymania infrastruktury to jakieś oszustwo w innych miastach są podobne koszty a opłaty za wodę i ścieki są o połowę tańsze więc o co chodzi a mninowicie o domki nad jeziorem o utrzymanie siatkarzy itp
1 Komentarz
twierdzenie że trzeba dostosować do rosnących kosztów utrzymania infrastruktury to jakieś oszustwo w innych miastach są podobne koszty a opłaty za wodę i ścieki są o połowę tańsze więc o co chodzi a mninowicie o domki nad jeziorem o utrzymanie siatkarzy itp