To ciekawe wspomnienie sprzed lat. W archiwalnym materiale prasowym sprzed blisko dekady pojawił się dziś dobrze znany mieszkańcom Nysy redaktor Portalu Nysa Miłar Mateusz Kokoszka. Już wtedy był aktywny, pełen energii i mocno zainteresowany sprawami miasta. Dziś, po 10 latach, tej energii wciąż nie brakuje, a z czasem doszły także doświadczenie, wiedza i jeszcze większe zrozumienie lokalnych spraw.
Miłar urodził się w Nysie. Jest magistrem inżynierem. Tytuł inżyniera zdobył na PWSZ w Nysie, czyli dzisiejszej PANS, na kierunku zarządzanie i inżynieria produkcji. W czasie studiów odbywał także praktyki zagraniczne na Malcie. Następnie ukończył studia magisterskie z ekonomii na Uniwersytecie Opolskim.
Były to jeszcze czasy współpracy z ŚP. Januszem Sanockim i pracy w redakcji Nowin Nyskich. Warto też przypomnieć, że Miłar Kokoszka pracował również w Radiu Nysa oraz w Nyskim Domu Kultury, zdobywając kolejne doświadczenia związane z mediami, kulturą i lokalną aktywnością. Już wtedy zwracał uwagę swoją aktywnością, niezależnym spojrzeniem i zaangażowaniem w sprawy lokalne.
W archiwalnym wywiadzie przedstawiany był jako człowiek, który chciał działać na rzecz swojego miasta. Kamerą wychwytywał to, co zwracało uwagę mieszkańców, interesował się życiem Nysy, nagłaśniał lokalne problemy i rozwijał własne medium internetowe. Podkreślał, że chce czynnie uczestniczyć w życiu miasta i pozytywnie na nie wpływać.
Miłar mówił wówczas, że czuje się dziennikarzem i rozwija się w tym zawodzie, a prowadzenie portalu daje mu możliwość bycia kreatywnym, kontaktu z ludźmi i przeprowadzania wywiadów. Jak zaznaczał, była to dla niego przede wszystkim praca z pasji — społeczna, a nawet charytatywna — ale dająca dużą satysfakcję.
Warto dodać, że Miłar miał także doświadczenie jako przedsiębiorca — prowadził firmę związaną z pracami ogrodniczymi. To zresztą pasja, która została z nim do dziś. Praca w ogrodzie, pielęgnacja zieleni i uprawa własnych warzyw nadal sprawiają mu dużą satysfakcję, sposób na relaks i są jednym z jego ulubionych zajęć.
W tamtym czasie uwagę zwracała także jego osobista przemiana. Postawił na zdrowy styl życia, zaczął intensywnie trenować bieganie i z czasem stał się biegaczem ultra, podejmującym wymagające wyzwania na długich dystansach.
W archiwalnym materiale wspominał m.in. start w biegu na 110 kilometrów w Lądku-Zdroju — trasie górskiej, pokonywanej również nocą. Ukończył ją w czasie 24,5 godziny, mierząc się z ogromnym wysiłkiem i zmęczeniem. Pokazuje to, jak dużą rolę odgrywały w jego życiu konsekwencja, upór i determinacja.
Warto też przypomnieć, że w tamtym czasie angażował się również w działania pomocowe. Wspierał dzieci chore na raka, oddając swoją koszulkę na cel charytatywny. Koszulka została odkupiona za 1 tys. zł przez Ruch Rozwoju Regionu, a dodatkowo podpisali się na niej także najlepsi biegacze tego ultramaratonu. To był kolejny przykład, że obok dziennikarstwa i sportu ważna była dla niego także pomoc innym.
Miłar Kokoszka interesuje się również historią Nysy. Z tej pasji powstała strona „Nysa kiedyś – Nysa dziś”, pokazująca zestawienia dawnych zdjęć miasta z tym, jak te same miejsca wyglądają obecnie. To kolejny przykład działalności, która nie tylko dokumentuje zmiany zachodzące w mieście, ale także pomaga mieszkańcom lepiej poznawać jego przeszłość i tożsamość.
Dziesięć lat później historia dopisała do tego jeszcze jeden ważny rozdział. We wrześniu 2024 roku, podczas powodzi w Nysie, za pośrednictwem Portalu Nysa nagłośniono informację o niebezpiecznej sytuacji przy wale przy ul. Wyspiańskiego. Ten alarm pomógł uruchomić społeczną mobilizację mieszkańców, którzy zaczęli jednoczyć się, by ratować miasto. W tamtym czasie Miłar Kokoszka szeroko relacjonował to, co działo się w Nysie podczas powodzi — był niemal wszędzie tam, gdzie rozgrywały się najważniejsze wydarzenia, dokumentując sytuację, pokazując zagrożenia, działania mieszkańców i służb, a później także to, z czym miasto i jego mieszkańcy musieli mierzyć się już po przejściu żywiołu. Pokazywał zarówno dramat walki z wodą, jak i późniejsze skutki powodzi, skalę zniszczeń oraz wysiłek związany z porządkowaniem miasta i powrotem do normalności.
Właśnie w takich momentach najlepiej widać, jak ważna jest praca lokalnego medium. Praca redaktorska Portalu Nysa przyczynia się do zwiększania bezpieczeństwa w mieście, nagłaśniania rzetelnych informacji i promowania Nysy, tak aby lepiej się tu żyło, działało i rozwijało.
Dziś takie archiwalne teksty czyta się z zupełnie innej perspektywy. Widać w nich początki drogi, która z czasem przerodziła się w dobrze rozpoznawalne źródło informacji w Nysie.
Na koniec warto po prostu podziękować wszystkim życzliwym ludziom, którzy przez lata wspierali dobrym słowem, obecnością i zaufaniem. Podziękowania należą się także rodzinie i przyjaciołom, którzy są blisko, dodają sił i pomagają.












